środa, 30 maja 2012

dzień bez stanika...


Kontuzja kostki niestety nadal uniemożliwia mi chodzenie w szpileczkach, więc zostałam zmuszona przekopać czeluście piwnic, strychów, kątów i takich tam, w poszukiwaniu czegoś płaskiego, nadającego się do chodzenia. I tak proszę, te oto buciki i ta spódnica, przywieziona przez tatusia z Iraku,były moim ulubionym outfitem kilka lat temu. Miałam jeszcze wtedy czarne włosy do pasa, więc obwieszałam się złotem i udawałam cygankę. Teraz z krótkimi blond włosami raczej nie da rady, więc i spódnica w zupełnie innym zestawieniu niż kiedyś.

Dziś dzień bez stanika :) endżoj









spódnica - od taty
buty - zwykły sklep
bluzka - sh
pasek - sh
torebka - LV (pasek od innej)
kolczyki - New Yorker 

wtorek, 8 maja 2012

everyday outfit: oswoić cekiny...


Cekiny już dawno przestały być zarezerwowane tylko na wieczór. Jednak ja nie jestem zwolenniczką noszenia takich błyskotek na co dzień, dlatego postanowiłam odebrać im ich wieczorowy charakter, zakładając do nich na przekór coś niepasującego. Militarna kurtka i buty plus matowe dodatki sprawdziły się świetnie. Do takiego zestawu "na luzie" nie potrzebna jest torebka, bo wszystko pomieści się w kieszeni.









spodenki - sh
kurtka - Orsay - outlet
bluzka - Butik
buty - od siostry ;)

sobota, 5 maja 2012

rachu ciachu ...

Spódnicę wygrzebałam z torby z ciuchami na wydanie, którą uszykowała moja mama. Na początku nie wiedziałam co z nią zrobię, ale spodobał mi się materiał i kolor. I dobrze zbiłam, bo wystarczyło wziąć nożyczki, poucinać tu i tam i tak oto powstała modna w tym sezonie spódniczka z trenem. 
Na fotkach moja sis.








spódnica - DIY
koszulka - sh
pasek - sh
buty - zwykły sklep