niedziela, 30 stycznia 2011

po musztardzie mam sraczkę ...

Kolor musztardowy nigdy nie należał do moich ulubionych, tak jak inne kolory sraczkowate. Jakoś nie pasował mi do koloru włosów i karnacji. Ale, jako że jestem otwarta na modowe eksperymenty, dałam szansę temu sweterkowi, którego kupiłam jakieś 2 lata temu ... nie pytajcie dlaczego hehe.












sweterek / apaszka - no name
pasek - Ann Taylor - sh
spódnica - sh - była tu
torebka - Gucci - sh - była tu
kozaki - no name + kożuszek z królika doszyty hand made :)
kolczyki/ pierścionek - H&M

edit: musztardę, taką do jedzenia, to bardzo lubię hehe i nie mam po niej dolegliwości żadnych :)





sobota, 22 stycznia 2011

militarnie...

Długo mnie nie było, tak wiem, ale już wróciłam.
Dzisiejszy zestaw to żadna rewolucja, połączenie militarnego żakietu i futrzanej czapy pojawiło się już na niektórych blogach, ale ja postanowiłam dodac do tego jeszcze militarne kozaczki - może stwierdzicie, że to za dużo, ale właśnie o taki przerysowany efekt mi chodziło, zwłaszcza, że ostatnio ubierałam się bardzo nudno, a mój everyday outfit to rozciągnięty sweter w pingwiny ( może go wam pokażę kiedyś hehe).

Takie fotki na szybko, bo bardzo ziiimno dziś :(












czapka/zegarek - po babci
żakiet - Denim Co - sh - był już tu
koszula - River Island -  sh - była tu
spodnie - mojej siostry :)
buty - no name
pierścionek sowa - H&M