poniedziałek, 28 czerwca 2010

przegląd sukienkowy - 3. Blue dots dress



Moja kreacja poprawinowa z zeszłego tygodnia... na poprawiny niestety nie dotarłam z powodów zdrowotnych ( gorączka + katar + kac :p ), więc postanowiłam założyć ją wczoraj - a co się bedzie marnować. Nie robiłam nic sczególnego, tak po prostu chodziłam po wsi i zgrywałam gwiazdę :) tzn ja jestem ponoć z miasta, ale chłopa sobie wyrwałam na wsi, bo na wsi najlepsze towary ;)

This is my wedding after party dress ... but I wasn't there - I was sick ( fever + cold + hangover ) so I put on this dress yesterday. I didn't do anything special - just hanging around.











sukienka - George - sh
pierścionek - H&M - outlet
buty - nie widać, ale były sandałki ecru :)

.

poniedziałek, 7 czerwca 2010

I see sunset in your eyes ...

Zawsze, kiedy jestem u krawcowej, celem zwężenia spódnicy kupionej w lumpku, mówię do niej:
- " Tu w pasie ciaśniej trochę, bo akurat się najadłam i mam duży brzuch." ....
... hehehe ...
a potem wygladam jak parówka w za ciasnym flaku ... bo ja stale jestem najedzona :)

Always, when I go to a dressmaker to take in a skirt that I bought in a second-hand I tell her:
- Here, in the belt area a little bit tighter because I have already eaten and I have a big belly now...
and then I look like a sausage in a too tight skin because I always eat something ;)














koszulka w motylki -  New Look - sh
pasek - no name
bardzo ciasna spódnica - no name - sh
torba - LV
buty - H&M - outlet

Gdzieś kiedyś na jakimś " mondrym" blogu przeczytałam, że lansowanie sie z markową torebką to straszna wiocha i nie przystoi prawdziwej szafiarce, a noszenie jej ala Paris Hilton, czyli na zgięciu łokcia, jest puste. Ja osobiście uważam, że jeżeli mam jakąkolwiek możliwość kupienia za grosze torby, która normalnie kosztuje kilka tysięcy, to byłabym pusta, jakbym nie skorzystała. A co do noszenia - każdy nosi jak mu wygodnie, tymbardziej, jeśli torba ma za krótki pasek, by nosić ja na ramieniu. Więc morał z tego taki - nie dajcie sobie wmówić wyrzutów sumienia, bo udało wam się wyszparać gdzieś prawdziwą perełkę !!!
A na tamten blog juz nigdy więcej nie weszłam .

.

czwartek, 3 czerwca 2010

przegląd sukienkowy - 1. Beżowa beza



Z racji tego, że zrobiło się ciepło i rozpoczął się sezon weselny, chciałabym przedstawić wam serię postów, których głównym motywem będzie sukienka. Są to kiecki, które już miałam gdzieś na sobie, a także te, które nie miały jeszcze swojego wielkiego wyjścia. Do tego chcę także dać kilka wskazówek, jak się ubrać, żeby nie popełnić gafy na przyjęciu weselnym. Są to takie niepisane reguły, które nie zawsze są przestrzegane:

1. Pod żadnym pozorem nie zakładaj białej sukienki! Biel jest zarezerwowana dla panny młodej! Jeśli nie masz innej sukni dodaj do niej kolorowe dodatki ( buty, torebka, bolerko lub nawet wstążka przewiązana w pasie … coś co sprawi, że nie będziesz ubrana cała na biało ).

Także cały czarny outfit nie jest najlepszym wyborem – wesele to nie stypa.

2. Zrezygnuj z krzykliwych kreacji i rzucających się w oczy sukniszcz typu „sylwester w remizie”. To panna młoda jest gwiazda wieczoru i wszystkie oczy powinny być skierowane na nią. Twoja suknia powinna być skromna. Wesele to nie dyskoteka, dlatego nie zakładaj ekstremalnej mini!

3. Nie świeć za dużym dekoltem! Chyba nie chcesz, aby twoje piersi wyskoczyły podczas tańca.

4. Pamiętaj, że w kościele ramiona powinny być zakryte! Jeśli masz sukienkę na naramkach do kościoła załóż żakiet lub bolerko.

5. Zapomnij o silikonowych naramkach od stanika, które były odkryciem kilka lat temu. Jeśli twoja suknia ma gorsetowa górę, wybierz stanik bez naramek. Do kupienia są także staniki, w których naramki można odpinać i układać na różne sposoby.

6. Nie zakładaj rajstop do sandałów z odkrytymi palcami! Takie sandałki nosi się na gołe nogi. Jeśli masz ponad 50 lat i uważasz, że twoje nogi bez rajstop prezentują się fatalnie, wybierz te bez zaznaczonej części palcowej.

7. Pamiętaj, że błyszczące materiały pogrubiają! Nie kupuj także za małej sukni, która bezlitośnie opina twoje ciało – nie chcesz chyba, aby goście weselni liczyli twoje fajdki!

8. Nie tańcz na boso !!! Nie wygląda to estetycznie. Lepiej weź buty na zmianę – tylko błagam – nie japonki!!! To świetne buty na plażę, ale nie nadają się na oficjalne przyjęcia! Lepsze będą płaskie sandałki lub balerinki.

9. Miej przy sobie bibułki matujące i puder w kamieniu do ewentualnych poprawek makijażu, zwłaszcza, jeśli masz tłusta lub mieszana cerę! Nie chcesz chyba zobaczyć na płycie z wesela, że świecisz się jak psu jajca :)

10. Użyj antyperspirant !!!!!!!! … i każ twojemu facetowi zrobić to samo !!!
















sukienka - George - sh
torebka - GUCCI - sh
Buty - no name - sh
lakier do paznokci - diadem L-11

.