niedziela, 28 lutego 2010

lazy saturday

Outfit troszkę w stylu vintage. W ogóle to uwielbiam wszystko, co retro ... co nie znaczy,że ubieram się od stóp do głów w rzeczy, wygrzebane u babci na strychu. Lubię łączyć je z czymś nowoczesnym.
Bluzeczka z obławy lumpexowej, która w tym tygodniu była wyjątkowo udana.

A little bit vintage outfit. I love retro style, but it doesn't mean, that I wear everything from my grandma's wardrobe. I match them up with something modern. Top from secondhand.





















bluzka: River Island - sh
spódnica: a wear - sh
rajty: Marylin
buty: no name - sh
kolczyki - sh
perły - sh
czarna bransoletka: Drogerie Natura
zegarek - po babci

Do tego klasyczny makijaż: kreska eyelinerem + krwistoczerwona pomadka + brwi jak zawsze w nieładzie ( to mój znak rozpoznawczy heheheh ).

Make up = eyeliner + red lipstick





Ktoś z czytelników zapytał mnie, w jakich miejscowościach są sh, w których zazwyczaj robię zakupy. Otóż są to przede wszystkim lumpki w mieście, w którym mieszkam, czyli we Wrześni, ale także Poznań, Oborniki, Kościan, Słupca, w ogóle gdziekolwiek akurat się pojawię i przechodze obok jakiegoś lumpka lub sklepu Vintage, to zawsze wchodzę. ;)

To na tyle, pozdrawiem serdecznie. Bye



.

niedziela, 14 lutego 2010

waiting for love

Moje nowe czerwone szpileczki :) ... wbrew pozorom świetnie nadaja się na taką pogodę hehehe przetestowałam je wczoraj, przedzierając się z parkingu do teatru przez więlką zaspę. Jak widać żyję i nogi niepołamane :). No i jeszcze taki walentynkowy gratis w postaci czerwonych włosów ( efekt nieudanej koloryzacji - miał być miedziany kasztan ) ... ale na szczęście ładnemu we wszystkim ładnie ;p więc nie popadłam w czarną rozpacz.

My new red highhells :) yuo wouldn't believe it, but they are great for this weather! :) I tryed them yesterday, when I was trying get through the drift of snow on my way from the car park to the theatre. As you can see I'm alive and my legs aren't broken. :) And what's more, it is a kind of walentine's day bonus - red hair ( I dyed my hair red becouse I thought, that it was chesnut colour ) ... but I still look adorable, don't I ? :)

 ♥   Happy valentine's day!!!  ♥

DON PASQUALE - Gaetano Donizetti - polecam, świetna opera !!!
























płaszczyk - no name
sweterek - no name
sukienka w groszki - H&M - sh
rajty - Marylin
buty - Spot One ( nie znam tej firmy )
biżuteria - no name
lakier do paznokci - Avon " Cherry jubilee"

Z racji tego, że mój strój jest prawie w całości czarny, na fotkach nie widać dokładnie, co mam na sobie. Ta sukienka napewno się jeszcze gdzieś pojawi. Ma wspaniały ( bardzo głęboki ) dekolt, więc jak tylko zrobi się cieplej, zobaczycie ją w całej okazałości .

To na tyle . Bye

.

środa, 3 lutego 2010

looklet.com

Całkiem niedawno odkryłam świetną stronkę. Ta  strona  do dobra alternatywa dla tych, którzy dopiero zaczynają bawić się modą. Najfajniejsze jest to, że wcale nie trzeba być zalogowanym, aby układać własne stylizacje lub śledzić innych, zalogowanych użytkowników. Ma się tam do dyspozycji mnóstwo ciuchów, zarówno od sławnych projektantów , jak i ze zwykłych sieciówek, takich jak H&M. Dziś się trochę pobawiłam i ułożyłam własną stylizację. Wygląda ona tak:

A couple days ago I found a great website. This website is very good, especialy for someone, who started to play with fashion. You don't have to be regidtered to make your own looks or to see the outfits. And this is my outfit :



Moja modelka też całkiem całkiem :) przypomina mi trochę  Victorię  z " Twilight".

.