wtorek, 26 stycznia 2010

What a wonderful day !!!

Witam,
długo się nie widzieliśmy, ale niestety pogoda nie sprzyja żadnym stylizacjom :) mój ubiór ostatnio jest skrajnie niewyjściowy. Za każdym razem, kiedy wybieram się na zakupy, w celu kupienia czegoś ciepłego, wracam do domu z kolejną parą niebotycznych szpilek. Moja kolekcja obuwia jest przeogromna, niestety liczba butów, nadających się do chodzenia w taką pogodę, ogranicza sie do 4 par, z czego w jednej zrobiła się dziura, drugie się rozkleiły ( właśnie tata próbuje coś na to zaradzić ) trzecie są zamszowe, a czwarte tak naprawdę należą do mojej  siostry  :), która się zlitowała nad moim nędznym losem  i pozwoliła mi w nich chodzić. Tak jak uwielbiam taka pogodę ( mróz, śnieg i słoneczko ), tak otwierając szafę popadam w tzw.     " ciuchowego doła " . Wykorzystałam już chyba wszystkie możliwe stylizacje, a to, czego najbardziej nie lubię, to wyglądać codziennie tak samo. Mam nadzieję, że ta pogoda utrzyma się co najwyżej do połowy lutego, a zaraz potem zacznę nosić te wszystkie wiosenne ciuszki, kupione jesienią w lumpexowym szale!!! ah ... no i te szpileczki !

Dzisiejsza sesyjka to spontan. Za racji tego, że moja siostra ma teraz ferie ( i ja też ... jupi :) !!! ) postanowiłam się jej odwdzięczyć za tą " obuwniczą " pożyczkę i zaprosiłam ją na obiad do jednej z moich ulubionych  restauracji . A że okolica przepiękna, nie wypadałoby jej nie sfotografować. A oto rezultat:

I don't make any outfits, because the weather is awful. I don't have many clothes for winter. Always, when I go shopping I buy extreme highheels. I have tousends schoes, but they aren't good for snow. I hope, that it will be warmer someday ...
A little photoshot in my favourite place :)


















modelka : Jagoda
beret - no name - po mamie
futro - new look - sh
bluzka z koronka - new look - sh
spodnie, buty, rękawiczki - no name
torba - louis vuitton - w pocie czoła zdobyta :)
















ja :
czapka + kołnierz z lisa - po babci
płaszcz - no name
torebka - no name - sh
rajty - marilyn
buty - no name


A po sesyjce na rozgrzanie herbatka w restauracji  " Jabłona "

And after that lunch in my favourite restaurant.









mmm ... pycha :)
do zobaczenia niedługo
see you !!!


piątek, 1 stycznia 2010

Happy new year!!!

Moja stylizacja sylwestrowa. Niestety nie było czasu, żeby zrobić fotki przed imprezą, więc wklejam z imprezy … troszkę „ niewyraźne” heheheeheheh

This is my New Year's Eve outfit. I didn't have much time, to make a photo before the party, so I give one from the party :)





Ja:sukienka – Vero Moda
leginsy – no name
buty – Zara
pasek – no name

Piotr:
koszula – Zara
spodnie H&M



Wrzucam jeszcze fotki samych ciuszków:




















żakiet – no namesh
apaszka – no name
torebka – no name -sh