wtorek, 11 sierpnia 2015

czy oby na pewno taki słodki? czyli zastanów się zanim kupisz psa!...


Bardzo często, zarówno na ulicy jak i na portalach społecznościowych, dostaje mnóstwo zapytań odnośnie naszego psa Rambusia. Ludzie zachwycają się Rambusiem, mówią, że to takie słodkie pieski i że sami zastanawiają się nad kupnem takiego. Moja odpowiedź brzmi zawsze tak samo - zastanówcie dwa, a nawet i trzy  razy. Pies to nie zabawka, a rasa buldog francuski to bardzo wymagająca rasa. Dlatego min. postanowiłam napisać tego posta. Ale zacznijmy od początku.

1. decyzja o kupnie/adopcji psa

Zanim zadecydujecie ostatecznie, że chcecie posiadać czworonożnego przyjaciela, weźcie pod uwagę:
- czy macie wystarczającą ilość czasu wolnego na opiekę nad psem? Pies to nie rzecz, trzeba się nim zajmować od momentu, kiedy zawita do naszego domu, do samego końca. Z pieskiem trzeba wychodzić na spacery, uczyć od małego posłuszeństwa oraz bawić się z nim przynajmniej pół godziny dziennie. Jeżeli prawie przez cały czas nie ma cię w domu, bo jesteś np. w pracy lub na uczelni, twój piesek będzie tęsknic i nudzić się .



- czy masz z kim zostawić pieska w razie wyjazdu na wakacje? 


- jaki prowadzisz tryb życia? Jesteś aktywny, czy może raczej wolny czas spędzasz na kanapie przed telewizorem? Niektóre rasy potrzebują dużo ruchu, inne wręcz przeciwnie, nie powinny się przemęczać.




- czy dysponujesz odpowiednimi finansami, żeby przygarnąć psiaka? Pies musi jeść, nie każdy toleruje najtańszą karmę. Do tego dochodzą jeszcze regularne wizyty u weterynarza oraz leczenie w wypadku, gdy piesek zachoruje.
- czy masz odpowiednie warunki mieszkalne? Jeżeli masz małe mieszkanko i kupisz bernardyna będzie wam i pieskowi na pewno bardzo ciasno. Buldogi oraz np. jamniki nie powinny wchodzić po schodach, dlatego zrezygnuj jeśli mieszkasz w bloku bez windy. Czy w okolicy twojego domu jest miejsce, gdzie można wyjść z psem na spacer, zwłaszcza, jeśli mieszkasz np. w centrum dużego miasta. A może właśnie wprowadziliście się do nowego mieszkania, macie nowiutkie meble i nie bardzo podoba wam się wizja zniszczenia ich przez małego szczeniaczka? 

Jeśli po przeczytaniu tych punktów nadal jesteś pewien, że chcesz posiadać psiaka, przejdźmy do następnej kwestii :)

2.  kupno/adopcja psa:

Jeżeli uparliście się na konkretną rasę prawdopodobieństwo znalezienia takiego pieska w schronisku jest niewielkie. W takim wypadku musicie poszukać hodowli, np. w internecie. Hodowcy ogłaszają się na takich stronach jak allegro.pl lub olx.pl. Ważne jest, aby hodowla była zarejestrowana w Związku Kynologicznym, aczkolwiek przynależność hodowli do związku nie gwarantuje, że hodowla jest prowadzona prawidłowo, psy są odrobaczone, mają odpowiednie szczepienia, żyją w odpowiednich warunkach i nie dochodzi do łamania praw zwierząt. Masz prawo żądać od hodowcy udzielenia wszystkich informacji oraz np. zobaczenia na własne oczy miejsca, w którym mieszkają pieski. Ostatnio głośno było o hodowli buldogów francuskich, które żyły w starym chlewiku w fatalnych warunkach, bez dostępu światła dziennego. Jeżeli taki hodowca nie chce lub nie potrafi odpowiedzieć na twoje pytania, nie posiada książeczki zdrowotnej pieska, pieczątki w książeczce są podrobione, a lekarz je wystawiający po prostu nie istnieje lub jeśli hodowca nalega, aby na odbiór psa umówić się w miejscu publicznym, takim jak np. parking przed supermarketem, to na pewno ma coś do ukrycia. Twoja podejrzliwość powinna wzbudzić także cena psa. Prowadzenie hodowli zgodnie z wymogami kosztuje, dlatego ceny piesków są wysokie. Szczeniaczek buldoga francuskiego kosztuje od 1200 zł do nawet 4000 zł w zależności od hodowli, umaszczenia czy tego, czy posiada rodowód. Jeżeli ktoś sprzedaje pieski o wiele taniej niż reszta wcale nie znaczy, że na pewno coś z nimi jest nie tak, ale w takim wypadku powinniśmy dokładnie sprawdzić hodowlę.







3. posiłki, czyli co je francuski piesek?

Lord Rambo psiej karmy nie jada. Od samego początku, kiedy zawitał do naszego domu nie tolerował absolutnie żadnej karmy suchej,  ani mokrej, także Royal Canin lub Eucanuba. Dostawał po niej strasznej biegunki, a ja nie jedąa noc spędziłam z nim w piżamie na dworze.  Dlatego postanowiliśmy, że nie będziemy mu dawać karmy w ogóle. W skład posiłków Rambusia wchodzą: 

- gotowane mięso z kurczaka oraz wołowe
- gotowany ryż, makaron, czasem kasza i ziemniaki
- gotowane warzywa, marchew, seler, brokuł
- surowa marchew
- biały ser
- jajka
- czasami serek valbon, który uwielbia 
- rosół
- od czasu do czasu jedyna karma którą toleruje, czyli Activ Pet z biedronki.



To nie jest tak że ja specjalnie gotuje dla psa, po prostu gotuje tak, żeby Rambo też mógł zjeść, a co za tym idzie ja i dziadek także odżywiamy się od tego czasu o wiele zdrowiej :) nie jemy smażonego mięsa ani wieprzowiny. Ostatnio ulubione danie Rambusia to ziemniaki pure z mizerią i sadzonym jajkiem ;)

4. higiena psa:

Jeżeli pies mieszka w domu, wchodzi na dywany i kanapy, to po każdym spacerze trzeba mu umyć łapki. Do tego dochodzi czyszczenie fafli i wyczesywanie raz w tygodniu, a w okresie intensywnego linienia codziennie. Oczywiście Rambo śpi z nami w łóżku, bo, nawet jeśli go wygonimy, on i tak wskakuje do nas, kiedy już smacznie śpimy. Dom, w którym jest pies nigdy już nie będzie czystym domem niestety. Sierść buldoga jest wszędzie, dlatego należy zaprzyjaźnić się z miotłą i odkurzaczem! Buldożki także dosyć mocno się ślinią.








5. chrapanie i pierdzenie:

Z racji tego, że Rambo nie je gotowej psiej karmy, nie pierdzi aż tak mocno, jednak bywają takie dni, kiedy najlepiej się ewakuować  jak najdalej ;p Chrapanie owszem, czasami jest nie do zniesienia, aczkolwiek idzie się do tego przyzwyczaić. ale nie o samo nocne chrapanie chodzi, bo dom z buldogiem nigdy nie jest "cichym domem", one stale wydaja jakieś dźwięki, chrapią, sapią, dyszą, chrumkają, a kiedy jedzą mlaskają jak świnie.

6. buldożek czy buldożer?

Buldożki to male, jednak bardzo ciężkie i silne pieski. Nasz paker waży 17 kg i utrzymanie go na smyczy na spacerze to nie lada wyzwanie, dlatego dziadek nie może go wyprowadzać, także małe dziecko nie poradziłoby sobie z nim na spacerze. a spacer z buldogiem to odwieczne pytanie, kto kogo na ten spacer wyprowadził ;/ Buldogi to także bardzo uparte psy, ciężko je oduczyć pewnych zachowań, takich jak np skakanie na kogoś, kto przyjdzie do naszego domu.  O ile przepędzenie cyganów, którzy wchodzą do domu bez pukania jest ok, trzymanie 17-sto kilowego molosa kiedy przyjdzie ktoś znajomy i czekanie, aż przestanie się "cieszyć" to istna udręka. Dziadek i ja to jedyne osoby, na które Rambo nie skacze i jeżeli znacie jakieś triki, jak oduczyć dorosłego psa tego skakania, to dajcie znak w komentarzu, bo mi już ręce opadają. 





7. pomocy, chory buldog

Buldożki to także niestety bardzo chorowite pieski. Często są alergikami, mają problemy skórne, częste zapalenie uszu, zapalenie fafli, problemy ze stawami oraz sercem.

Nasz Rambuś niestety zachorował na nużycę ( co to? klik ) i naszym błędem było pojechanie z nim do pierwszej lepszej przychodni weterynaryjnej. Rambuś był leczony tam przez ok 8 tygodni, bardzo silnym lekiem, leczenie nie przynosiło żadnych rezultatów, a Rambo przy okazji został tam zarażony gronkowcem złocistym i pałeczką ropy błękitnej. Od samego początku naszą czujność powinno wzbudzić zachowanie pani weterynarz, to że leczyła go w ciemno, nie robiąc żadnych badań co tak naprawdę dolega psu oraz to, że w gabinecie nie było zbyt czysto i na kozetce zawsze była niesprzątnięta sierść poprzedniego psa. Kiedy w końcu z polecenia trafiliśmy do kompetentnego weterynarza, Rambo był już bardzo chory, na grzbiecie prawie nie miał sierści, jego skóra była fioletowa i strasznie śmierdziała. Weterynarz powiedział nam, że pies był leczony nieprawidłowo, a lek który był mu podawany, w takich ilościach mógł go zabić. Leczenie w tamtej klinice kosztowało nas ok 800 zł i chyba nie muszę dodawać, że pieniędzy tych nie odzyskaliśmy. Z nowym weterynarzem rozpoczęliśmy bardzo długotrwałe i kosztowne leczenie, które trwało około pół roku. Poinformował nas także, że Rambo nie powinien mieć kontaktu z małymi dziećmi, które nie skończyły jeszcze dwóch lat (z racji zarażenia gronkowcem złocistym.) W tym czasie musieliśmy jeździć z nim do weterynarza raz, a czasami dwa razy w tygodniu. Rambo miał regularnie robione badania i dostawał odpowiednie leki. Niektóre zastrzyki musieliśmy robić codziennie sami w domu. Rambuś musiał być także kąpany co trzy dni w specjalnym, bardzo śmierdzącym, robionym na zamówienie szamponie, a jego posłanie, kocyki i ręczniki musiały być często prane. Także auto po każdej wizycie u weterynarza musiało być gruntownie odkurzane, ponieważ Rambo zrzucał bardzo dużo sierści.  Pochłaniało to dużo czasu i pieniędzy, a za pieniądze na jego leczenie mogłabym spokojnie kupić sobie buty i torebkę od projektanta, lub wyjechać na zagraniczne wakacje we dwoje. Absolutnie nie żałuje żadnej wydanej złotówki, a piszę o tym żebyście mieli świadomość, że różnie w życiu bywa i pies tak samo jak i człowiek może się ciężko rozchorować. 


Na szczęście Rambo  jest już zdrowy, sierść mu odrosła, skóra wróciła do normalnej barwy, z małymi wyjątkami na karku i przy ogonku. Jeżeli ktoś z okolic Wrześni jest ciekawy, jakiego weterynarza polecam, a jakiego omijać szerokim łukiem, z chęcią odpiszę w wiadomości prywatnej.


Mam nadzieje,że odpowiedziałam na wszystkie pytania, na pewno na te, które są zadawane mi najczęściej. Jeżeli macie jeszcze jakieś wątpliwości możecie pisać do mnie tutaj na blogu lub na INSTAGRAMIE, mój nick @isa.bella.84 tam też możecie na bieżąco śledzić losy Rambusia ;)

pozdrawiamy!!!


piątek, 31 lipca 2015

podkręć codzienny look: gold shoes...


Oversizowy sweter i jeansy to chyba najnormalniejszy, najwygodniejszy.... i niestety najnudniejszy zestaw . Więc zamiast dobrać do niego także jakieś wygodne buty, postanowiłam podrasować ten look mega odjechanymi, złotymi sandałkami. Prawda, że od razu ciekawiej??? :)






sweter - sh - 2zł
spodnie - sh - 2zł + DIY
buty - sh - 2zł
kolczyki - Rossmann - 3,99zł



miłego dnia :***





piątek, 17 lipca 2015

sale%%%%....


Jak u was szał wyprzedaży? U mnie na razie w miarę spokojnie, ale mam zamiar jeszcze się obkupić. Najpierw muszę jednak zrobić generalne porządki w szafie i zobaczyć, czego mi brakuje, żeby nie kupować zbędnych rzeczy, których i tak nie będę nosić.

Dziś w roli głównej przeceniona bluzeczka, do której w promocji dobrałam okulary -50%.








bluzka/okulary - House %%%
spodnie - sh - 2zł
buty - CCC
wisiorek - DIY


follow me:

snapchat: isa.bella84

INSTAGRAM: isa.bella.84








poniedziałek, 13 lipca 2015

everyday outfit: leginsy to nie spodnie!!!...


Niby oczywiste, ale jednak nie bardzo, bo stale widuję na ulicy dziewczyny w leginsach z dupskiem na wierchu... jedne zgrabne, drugie trochę mniej. Tych drugich oczywiście więcej, ale to nieważne, bo każda pupa w leginsach wygląda nieestetycznie...więc należy ją zakryć, chociaż do połowy. 

Drunk people,
children & leggins
ALWAYS tell
the truth.

Do leginsów można założyć dłuższy t-shirt, sweter lub, jak ja dzisiaj, sukienkę, która jest na mnie za krótka i nie może występować solo i pełni tu rolę dłuższej koszuli. Także te dwie rzeczy w tym przypadku świetnie się uzupełniają.






wszystko z lumpa:
szmijzerka - 6zł
leginsy - top shop - 2zł
pasek - 4zł
buty - 2zl
torebka - gucci - 16zl


mam znów blond włosy :)

rozjaśniacz do włosów Delia Cameleo Blond Extreme
+
farba by FAMA 11.0 super jasny platynowy blond (woda 12%)


p.s. moje włosy są w stanie wytrzymać takie zabiegi w domu (rozjaśniacz na wodzie 12% i farba na wodzie 12%) ale nie każde włosy to zniosą, dlatego przed takimi eksperymentami skonsultuj się z zaufanym  fryzjerem, żeby nie spalić włosów!!!!

see you :*




wtorek, 7 lipca 2015

it's gettin hot in herre...



Ufff, ale upał. W taką pogodę najlepiej udać się nad jezioro. Pamiętajcie tylko o odpowiedniej ochronie przed promieniami UV, piciu dużej ilości wody i nie przebywaniu bardzo długo na słońcu! W taki upał nie przeceniajcie też swoich umiejętności pływackich, zwłaszcza, jeśli wpierdzieliliście właśnie wielką porcję kebaba i popiliście kilkoma piwkami!!! 

Pieski także źle znoszą wysokie temperatury, zwłaszcza buldogi, dlatego zasłaniam wszystkie okna, pamiętam o tym, żeby Rambo miał zawsze pełną miskę świeżej wody, a kiedy wychodzę z domu zostawiam mu otwarte drzwi od łazienki, bo tam jest najchłodniej i Rambuś lubi tam spać. Jako przegryzkę zamiast ciasteczek przygotowałam mu rosołowe lody :) Rambo je uwielbia heh. 
Pod żadnym pozorem nie zostawiajcie w aucie dzieci i zwierząt, nawet na chwilkę.  Temperatura w rozgrzanym na słońcu aucie po ok 10 minutach wynosi już ponad 40, a może sięgać nawet 70 stopni Celsjusza!!!  
Mam tez dobra radę dla wszystkich buraków trzymających swoje psy uwiązane koło domu na dwumetrowym łańcuchu...sami może się tak przywiążcie!!!!





kolorowe bikini - sh
czarne bikini - sh
czapeczka - New Yorker

polecam kosmetyki do opalania z Ziaji i Kolastyny - dobre i niedrogie

udanych wakacji wszystkim!!!!

follow me:

INSTAGRAM isa.bella.84

SNAPCHAT isa.bella84




piątek, 26 czerwca 2015

everyday outfit: who's that girl?...


Sukienki to dla mnie nr 1 na wakacje. Wystarczy założyć taką sukienkę, dobrać buty i idziesz!:) A do tej pasują zarówno trampki jak i sandałki- płaskie lub na koturnie. No i oczywiście ciężkie motocyklówki plus ramoneska, którą męczę ostatnio nieubłaganie.
Postanowiłam spotęgować ten dziewczęcy look, dlatego w makijażu zrezygnowałam z ciężkiego, kryjącego podkładu, pudru matującego, eyelinera, konturowania twarzy brązerem i konturówki do ust, która zjadam ostatnio kilogramami, obrysowując usta prawie centymetr poza ich kontur heh.... życie ;) Zamiast tego dużo rozświetlacza, róż w kremie i różowy błyszczyk.






wszystko z lumpa:
sukienka - 4zł
kurtka - Levi's - 25zł
trampki - Levi's - 25zł
torba - 12zł


make up:
- podkład 30 Derma Lift Bell w odcieniu 02 sand
- korektor pod oczy Delia Free Skin w odcieniu yelow
- paletka cieni Makeup Revolution Death by Chocolate
- róż Makeup Revolution Vivid Blush 
Lacquer w odcieniu Bloom
- rozświetlacz Vibo Diamond Illuminator
- kredka do ust Essence  12 wish me a rose
- błyszczyk Guerlain 04 noir