czwartek, 4 lutego 2016

ale to już było, czyli starych stylówek ciąg dalszy...


Ostatni post ze starymi fotkami zrobił niezłą furorę :) dlatego kontynuujemy temat. Dziś pokuszę się nawet o komentarz do każdej stylizacji. Zaczynamy!

1. jak pasuje znaczy, że dobrze...

A wszystko zaczęło się chyba od tego zdjęcia i mojej ulubionej stylówki z 4 klasy :) nie wiem komu mama dała wtedy w łapę, ale odjechany tornister i idealnie pasująca kurtka na pewno były "spod lady". 


Wszyscy się wtedy zachwycali, że tak ładnie pasuje, więc na długo weszło mi do głowy,że "kompleciki" to klucz do sukcesu. I tak przez wiele lat wszystko było pod kolor, kolczyki, lakier ma paznokciach, cień do powiek, a nawet bielizna i skarpetki.

jeansowa mini hit tamtych lat :) oczywiście w duecie z cielistymi rajtami

fioletowe bolerko, kolczyki, cień .... i buty też były fioletowe...i torba :)

inspiracją dla tego outfitu była chyba jeansowa stylizacja Britney i Justina. do tego złote dodatki...dużo złotych dodatków... kto bogatemu zabroni...

Z tej obsesji dopasowywania rzeczy na szczęście już się dawno wyleczyłam i teraz im coś bardziej nie pasuje, tym lepiej, szpilki do dresu, sportowe buty do sukienki, czarne buty i beżowa torba - żaden problem ;)

2. a co to za dżaga???

No co? Taka moda była. Jak się odkrywało to już na całego - wszystko. 

- Zrzuta na zupę! Po grillu jedziemy do Manieczek!

nie tak szybko, bo ciasne te spodenki!!!

bieliznę też mam w kropki ;) chcesz zobaczyć? :)

najpiękniejszo w cały klasie



Teraz jak krótka mini - to długi rękaw, jak głęboki dekolt - to uda zakryte ;) 

3. na solce na blaszakach jest promo w piątki

- Po wypłacie muszę kupić Ziemię Egiptu!

Opalanie, zwłaszcza twarzy, to największa krzywda, jaką możemy sobie wyrządzić. Dziś zamiast olejku do opalania używam filtra 30 SPF, a solarium zamieniłam na samoopalacz. Twarz powinna zdecydowanie być o ton jaśniejsza od reszty ciała.

4. S jak... nie, nie jak sex... jak satyna!

przytupaja dobra była, ino się spotełam jak żem z sasiadem dylała, za mocno w piecu napolili

szajn brajt lajk a dajmont

Dziś satyna nie przystoi już nawet starym babom, niestety króluje na imprezach i nie wiem dlaczego zazwyczaj decydują się na nią osoby z nadwagą. Przecież nie od dziś wiadomo, że błyszczące tkaniny dodają kilogramów. 

5.pamiętaj,  żeby włosy miały idealny woljum, każde pasmo trzeba tapirować 7 razy

no rób to zdjęcie, bo zaraz oklapną!

Tapirowanie sprawia, że nasze włosy wyglądają jak hełm. Dziś wyciągam włosy na okrągłą szczotkę.

Na błędach się człowiek uczy i fajnie tak powyciągać stare fotki i pośmiać się. Niestety niektóre błędy w stylizacjach i makijażu spotykam także dziś na ulicy. 

A wy jakie popełniałyście stylizacyjne gafy??? Koniecznie piszcie w komentarzach :)

buziaczki pa :***


znalazłam też jedno ładne heh i oprócz nieroztartej czarnej kreski na dolnej powiece nie mam się czego doczepić ;)


niedziela, 31 stycznia 2016

#bdaygirl...


Urodziny idealne? Wstać wyspanym. Bukiet kwiatów na dzień dobry. Lekkie i zdrowe śniadanie na start. Runda po sklepach... trzeba przecież kupić sobie prezent :) barszczyk w Margericie z sis, a potem kosmetyczka. Wieczorem oczywiście randka.
W tym roku urodziny wypadły w niedziele, więc zakupy i SPA muszą poczekać. Ale był za to fit obiad u siostry i spacer. 
Pogoda taka sobie, ale nie szkodzi... w futerku zawsze ciepło, nawet jeśli pod spodem mamy tylko cieniutką koszule :)
Ja uciekam świętować dalej, a was zostawiam z fotkami jednej z moich urodzinowych stylówek. 








koszula - sh - 4 zł
stanik - DIY
spódniczka - stragan na targu
futerko - sh - 16 zł
szal - sh - 2 zł
torebka - stragan na targu + DIY
buty - zwykły sklep
czapka/rękawiczki - zwykły sklep
rajty - Gatta
biżu - różna

Buziaki :*




wtorek, 26 stycznia 2016

skydance...


"Tell me that you understand
And you'll take me as I am...
You lift my spirits high
Come on and rescue me..."




septum | naszyjnik z czaszką kruka | zawieszka triple goddess - skydance.pl

srebrny naszyjnik - vintage

skórzany gorset - sh - 16 zł



sobota, 16 stycznia 2016

nie ma ludzi brzydkich, są tylko biedni???...


Jestem wielkim fanem facebookowego profilu NIE MA LUDZI BRZYDKICH, SĄ TYLKO BIEDNI oraz STARE ZDJĘCIA POLSKICH CELEBRYTÓW. Zdjęcia, które tam zamieszczają są bardzo śmieszne, a podpisy genialne :) Nie jestem internetowym hejterem, a śmieje się, bo sama kiedyś wyglądałam podobnie. Ale czy faktycznie jest tak, że osoby przedstawione na tych zdjęciach wyglądają teraz lepiej, ponieważ poddały się kosztownym zabiegom czy operacjom plastycznym? 
Niekoniecznie. 
Kiedyś były inne czasy, inna moda. Nie było facebooka, instagrama, blogów modowych, youtube... nawet nie każdy miał komputer i internet. Nie można było na bieżąco śledzić tego co modne i na topie za wielka wodą. Więc nosiło się to, co modne tu i teraz. A w Polsce rządziła tandeta. I ja tez własnie tak wyglądałam- TANDETNIE. Im krótsza mini, tym lepiej, do tego bluzka odsłaniająca brzuch... dekolt i plecy. A jak! Przecież chodzę regularnie na solarium, to co się będę zakrywać! Na twarzy heban, nikt wtedy nie słyszał o konturowaniu, po prostu na całą twarz nakładało się równomiernie najciemniejszy dostępny podkład. Do tego czarna kreska, różowy błyszczyk i obowiązkowo tapirka. Na większe wyjścia satyna i cieliste rajtuzy ;) Szkoda, że nie było wtedy telefonów z aparatami, miałabym na pewno całą galerię swoich wystrzałowych stylówek i makijaży...a tak mam tylko kilka.
Czasy się zmieniły, zmienił się kanon piękna, zmieniłam się i ja. Można by nawet rzec, że wyglądam zupełnie inaczej. Czy potrzebowałam do tej zmiany dużo pieniędzy? Nie zatrudniam stylisty, ubieram się sama. Jeżeli śledzicie mojego bloga, wiecie zapewne, że ubrania kupuje głównie w lumpexach za grosze. Przed imprezą nie korzystam z usług kosmetyczki czy fryzjera, maluję i czeszę się sama, inspiracji szukam w internecie. Używam dość tanich kosmetyków (zobacz post klik) i nie korzystam z usług medycyny estetycznej. Ćwiczę w domu z Mel B lub Anną Lewandowską. Nie zamawiam fit-cateringu, gotuję sama z ogólnodostępnych produktów. A operacje plastyczne? Decyzje o powiększeniu ust odkładam z roku na rok, powiększam je optycznie "domowym sposobem". 
Zatem niekoniecznie nasz wygląd zależy od stanu portfela. "Ona wygląda lepiej, bo ma kasę na ciuchy, kosmetyczkę i siłownie" to najgorsza wymówka. Ostatnio przeczytałam ciekawy artykuł, z którego dowiedziałam się, że tylko 7% kobiet jest zadowolonych ze swojego wyglądu. Czy jesteś w tej szczęśliwej siódemce? Jeśli nie to do dzieła! Zawsze jest czas na zmiany! Powiem wam szczerze, że ja podobam sie sobie bardziej niż 10 lat temu, mimo, że przybyło mi parę zmarszczek ;)

A teraz zostawiam was z kilkoma moimi zajebistymi stylówkami sprzed lat ;)  na pewno, gdybym była sławna, ktoś by je upublicznił, żeby hejterzy mieli pożywkę












koniecznie obczajcie profil
 NIE MA LUDZI BRZYDKICH, SĄ TYLKO BIEDNI
oraz
STARE ZDJĘCIA POLSKICH CELEBRYTÓW
 na fb!!!




czwartek, 14 stycznia 2016

everyday outfit: miętowe oversize...


Taki oversizowy płaszcz (z szafy mamy) to idealne rozwiązanie na niepogodę. Jest o dwa rozmiary za duży, więc bez problemu można "upchnąć" pod niego cieplutki sweter ;)

na fotkach sis <3 p="">





płaszcz - z szafy mamy - sh
sweter - sh - 8zł
spodnie - sh - 2 zl
buty - deezee
torba - LV





niedziela, 10 stycznia 2016

ulubieńcy kosmetyczni 2015- makijaż...


Witam,
dziś wyjątkowo nie będzie stylizacji, a przegląd kosmetyków, po które najchętniej sięgałam w 2015 roku. A w kwestii makijażu trochę się u mnie pozmieniało- zrezygnowałam z kreski eyelinerem na co dzień, a ukochaną czerwoną pomadkę zamieniłam na modny ostatnio kolor mauve. Może i wy znajdziecie coś nowego dla siebie, tym bardziej, że kosmetyki które wam zaraz pokażę są tanie i ogólnodostępne.

1. twarz:



Z racji tego, że moja cera nie jest już tak tłusta jak kiedyś, ulubiony dotąd podkład Revlon Color Stay zamieniłam na lżejszy, ale równie dobrze kryjący L'oreal True Match. Co prawda podkład ma już nową formułę oraz nowy flakonik, ale za pośrednictwem internetu można zamówić jeszcze starą wersję, która mi bardziej odpowiada. L'oreal ma też większy i lepszy wybór odcieni dla osób z żółtym odcieniem skóry (mój kolor D4W4 golden natural).
cena regularna ok 69 zł, stara wersja na allegro 39 zł + kw



Także ulubiony matujący puder prasowany Rimmel Stay Matte zamieniłam na Golden Rose Mineral Terracotta Powder. Puder ma rozświetlające drobinki, które nadają skórze pięknego blasku. Mój kolor to 02 (kiedy jestem bledsza) lub 04 (kiedy jestem bardziej opalona).
cena ok 26 zł, kupuję na stoisku Golden Rose w Galerii w Gnieźnie.



Kultowy już rozświetlacz Wibo Diamond Illuminator za śmieszne pieniądze - ok 11 zł, nakładam nie tylko na kości policzkowe, ale także na powieki kiedy robię tzw, make up -no make up :) Do nabycia w Rossmanie.

Ulubiony korektor pod oczy Delia Free Skin Concealer w kolorze yellow nakładam pod oczy, lub mieszam z podkładem, kiedy chce go trochę rozjaśnić.
cena ok 10 zł




2. oczy:

Z paletką cieni do powiek Make Up Revolution Death by Chocolate nie rozstaję się od chwili zakupu, zabieram ją nawet ze sobą na wyjazdy. Idealny zestaw cieni, za pomocą których wyczarujemy makijaż na wielkie wyjścia, jak i na co dzień. Dobra jakość za niską cenę.
cena ok 39 zł



Cień w kremie Avon Extra Lasting to chyba jedyny cień w kremie, który nie zbiera mi się z czasem w załamaniu powieki, a przetestowałam już wiele. Idealny jako baza pod cienie. Kolor, który używałam najczęściej to Gold Gleam.
Avon, cena regularna ok 26 zł czekaj na promocje!:)


Tak, jak pisałam wcześniej, zrezygnowałam ostatnio z czarnej kreski na powiece i jeżeli już używałam eyelinera, to stawiałam na kolor. Avon Super Extend Liquid Eye Liner sprawdzał się doskonale. Forma pisaka ułatwia aplikację, a wodoodporna formuła sprawia, że kreska nie rozmazuje się i nie odbija na opadających powiekach. Moje kolory to Teal (szmaragdowa zieleń) oraz Navy (intensywnie niebieski). Niestety zachęcona jakością zakupiłam również czarny, ale nie jest tak dobry jak te kolorowe, jest bardzo suchy i rozmazuje się.
Avon, cena regularna ok 32 zł, czekaj na promo!!!:)

3. usta:

Najczęściej na moich ustach gościło duo: konturówka w odcieniu bardzo zbliżonym do mojego naturalnego koloru ust oraz matowa pomadka do ust Wibo nr 01. Konturówkę można zakupić w sklepie z tanim badziewiem ;) (sklepy chińskie lub wszystko po 5,99 itp ) Konturówka kosztuje 3 zł i ma rożne nazwy (min. It Girl). Ważniejszy od nazwy jest numer 06, który ciężko jest dostać, dlatego jak gdzieś go dorwę, to od razu kupuję hurtowo :) 
pomadka Wibo Million Dollar Lips, Rossmann, cena ok 12 zł



Kiedy miałam ochotę na mocniejszy akcent na usta, wybierałam zestaw w kolorze koralowym. Na usta nakładałam najpierw trwały barwiący błyszczyk do ust Lip Tint marki Bell nr 04, a kiedy farbka "wyschła" obrysowywałam usta konturówką. I znów kredka z "taniego sklepu" GG Line Smooth Silky Pencil nr 07 :) na to matowa pomadka Golden Rose velvet matte nr 04 i macie gotowy przepis na usta nie do zdarcia :)
Bell Lip Tint (szafy Bell są teraz w Biedronce) cena ok 11 zł
konturówka 3 zł
szminka Golden Rose Velvet Matte ok 12 zł, stoisko Golden Rose w galerii w Gnieźnie


a jakie są wasze hity ubiegłego roku?